Katar

katar

Za oknem piękna pogoda. Trzydzieści stopni w cieniu, pełne słońce i pełnia lata. Tymczasem nie mogę rozkoszować się jej urokami, bo umieram. Jak każdy prawdziwy mężczyzna umieram na katar. Nie ma znaczenia, że jest to choroba dość lekka, która przy leczeniu mija w ciągu tygodnia, a nieleczona po siedmiu dniach. Umieram na katar, bo tak […]

Czytaj dalej

Grecja

Grecja to miejsce magiczne

Już od dawna myślę o jakimś wakacyjnym wyjeździe. Od kilku lat marzy mi się Grecja. Może nie koniecznie w szczycie sezonu i z ciągłym leżeniem na plaży. Skłaniam się bardziej ku mieszance zwiedzania i wypoczynku. Z pewnością chciałbym odwiedzić Ateny, które łączą w sobie ducha starożytności z wielkomiejską nowoczesnością. Nie ukrywam też, że z przyjemnością […]

Czytaj dalej

Przyswajalność magnezu

przyswajalność magnezu

Z wiekiem staję się coraz bardziej wyczulony na różne sygnały mojego organizmu. Pamiętam, że będąc dzieckiem śmiałem się z rodziców i dziadków, których tematy w trakcie urodzin sprowadzały się wcześniej czy później do różnorodnych chorób i dolegliwości. Rozmawiało się o wszystkim, od cukrzycy, przez przyswajalność magnezu, po jakieś kompletnie egzotyczne schorzenia. Wtedy mnie to śmieszyło […]

Czytaj dalej

Burza

burza

Za nami pierwsze wiosenne, a raczej sądząc po aurze, letnie burze. Nie wiem czemu, ale uwielbiam to zjawisko pogodowe. Zdaję sobie sprawę, że jest niezwykle niebezpieczne i często prowadzi do poważnych szkód i cierpień ludzi, ale jest w nim coś niezwykle pięknego. Olbrzymie chmury, które nadciągają nad miasto, zmieniając świetlisty dzień w półmrok. Do tego […]

Czytaj dalej

Czemu nie jeżdżę na rowerze

rower

Coraz częściej kusi mnie, żeby w końcu odkurzyć stojący na balkonie rower. Przez ostatnie kilka lat nie ruszyłem go praktycznie wcale. Powodów zawsze znajdowało się wiele. Pierwszym była przeprowadzka. Kiedyś mieszkałem w dzielnicy, gdzie tylko dwa kilometry dzieliły mnie od cudownych tras rowerowych, prowadzących po malowniczych okolicach i to po całkowicie bocznych drogach. Teraz mieszkam […]

Czytaj dalej

Ranny ptaszek

praca

Ostatnimi czasy przestawiłem sobie zegar dobowy. Okazało się, że w mojej pracy mam możliwość dowolnego doboru godzin pracy. Mówiąc krótko, mogę przyjść o której chcę, zrobić swoje w ustawowe osiem godzin i pojechać do domu. Stwierdziłem zatem, że spróbuję trochę zmienić swoje życie. Wstaję po 5 rano i po wykonaniu szeregu normalnych i codziennych czynności […]

Czytaj dalej