A może pora na przeprowadzkę?

Mieszkania Wilanów

Czasami myślę sobie, że gdybym mieszkał w Warszawie, to moje życie byłoby dużo prostsze. Wydaje się, że w tym mieście żyje się intensywniej, że możliwości pracy jest więcej, a i mediana zarobków jest znacznie wyższa niż gdziekolwiek indziej. Miałbym mieszkanie na takim Wilanowie i cieszył się, że w miarę sprawnie idzie mi spłacanie kredytu z w miarę sensowną ratą. Chadzałbym sobie na różne dziwne spotkania, widywał się ludźmi, robił karierę i bawił się w korposzczura. Podobno jeśli się nie spróbuje, to nigdy nie wie się czy dana linia pracy nie byłaby dla człowieka odpowiednia.

Mieszkania Wilanów

Oczywiście kupiłbym mieszkanie na miejscu. Nie chciałbym należeć do grona osób wyjeżdżających ze stolicy na weekend. Przecież nie po to pracuje się w Warszawie, żeby stamtąd zmykać na noc, gdy dzieje się tyle ciekawych rzeczy. Z drugiej strony ceny mieszkań w stolicy są spore. Nie dziwię się w sumie ludziom, że wolą dojechać z Łodzi czy Radomia niż mordować się z ratą kredytu. Jestem pełen podziwu dla ich determinacji. Co prawda podróż umożliwia nadrobienie braków w lekturze czy nawet krótką drzemkę, ale traci się w niej tyle życia. Czy potencjalne 30 lat dojazdów nie wyjdzie jednak drożej niż różnica między ceną mieszkania w stolicy, a w innym miejscu?

Zdaję sobie sprawę, że ludzie podejmują takie decyzje nie tylko z powodów ekonomicznych. Będąc w luksusowej sytuacji samotnego wilka, mogę się decydować na zmiany bez ponoszenia specjalnych konsekwencji. Uda się, to dobrze, nie uda to znowu coś się zmieni. Gdy żyje się w związku, a do tego pojawiają się dzieci, nie jest już tak prosto. Może rzeczywiście to jest ostatni dzwonek, aby zmienić miejsce stałego pobytu. Pewnie niedługo się przekonam.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *