Mobile- 18 listopada 2016

Abonament czy doładowania?

Stefan

Przyznam, że korzystałem w życiu z wielu różnych form abonamentów komórkowych. Na początku to oczywiście były różnorodne doładowania i promocje z nimi związane. Później przeszedłem na abonament, bo dostawcy usług prześcigali się w atrakcyjnych ofertach, gdzie przy akceptowalnym abonamencie można było otrzymać dobry telefon w atrakcyjnej cenie. Z czasem polityka zaczęła się zmieniać. Głównie dlatego, że wysoka konkurencja i regulacje na rynku spowodowały spadek dochodów z połączeń głosowych i smsów. Jakoś trzeba to sobie było odbić.

Doładowania i promocje

Przyznam, że obecnie żaden z operatorów nie przekonuje mnie do swojej oferty abonamentowej i coraz poważniej zastanawiam się czy nie przejść ponownie na formę doładowań. Daje to sporą swobodę w gospodarowaniu środkami, a przy moim natężeniu dzwonienia i korzystania z danych komórkowych i tak pewnie miałbym nadmiar środków pod koniec miesiąca. Gdyby jeszcze operatorzy pokwapili się i przygotowali jakąś naprawdę fajną promocję, to mógłbym się zastanowić.

Jednak w sytuacji, gdy praktycznie każdy telefon dodawany do abonamentu jest drogi, nie ma to sensu. Lepiej wziąć niski abonament albo korzystać z doładowań, a telefon kupić w sklepie. Nawet w wersji na raty wyjdzie w większości przypadków taniej niż u operatora, który musi jakoś odbić sobie niskie stawki za połączenia. Wydaje się, że ta polityka doprowadzi w końcu do zmniejszenia zainteresowania ofertą telefoniczną u dostawców usług. To strategia, która odbije się im czkawką, choć na razie przynosi oczywiście wymierne efekty. Rynek jest trudny, a ludzie uczą się szybciej niż to się śniło marketingowcom. Może pora przejrzeć na oczy?

abonamentdoładowania i promocjekomórkitelefonia

Stefan • 18 listopada 2016


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *