Abonament czy doładowania?

Doładowania i promocje

Przyznam, że korzystałem w życiu z wielu różnych form abonamentów komórkowych. Na początku to oczywiście były różnorodne doładowania i promocje z nimi związane. Później przeszedłem na abonament, bo dostawcy usług prześcigali się w atrakcyjnych ofertach, gdzie przy akceptowalnym abonamencie można było otrzymać dobry telefon w atrakcyjnej cenie. Z czasem polityka zaczęła się zmieniać. Głównie dlatego, że wysoka konkurencja i regulacje na rynku spowodowały spadek dochodów z połączeń głosowych i smsów. Jakoś trzeba to sobie było odbić.

Doładowania i promocje

Przyznam, że obecnie żaden z operatorów nie przekonuje mnie do swojej oferty abonamentowej i coraz poważniej zastanawiam się czy nie przejść ponownie na formę doładowań. Daje to sporą swobodę w gospodarowaniu środkami, a przy moim natężeniu dzwonienia i korzystania z danych komórkowych i tak pewnie miałbym nadmiar środków pod koniec miesiąca. Gdyby jeszcze operatorzy pokwapili się i przygotowali jakąś naprawdę fajną promocję, to mógłbym się zastanowić.

Jednak w sytuacji, gdy praktycznie każdy telefon dodawany do abonamentu jest drogi, nie ma to sensu. Lepiej wziąć niski abonament albo korzystać z doładowań, a telefon kupić w sklepie. Nawet w wersji na raty wyjdzie w większości przypadków taniej niż u operatora, który musi jakoś odbić sobie niskie stawki za połączenia. Wydaje się, że ta polityka doprowadzi w końcu do zmniejszenia zainteresowania ofertą telefoniczną u dostawców usług. To strategia, która odbije się im czkawką, choć na razie przynosi oczywiście wymierne efekty. Rynek jest trudny, a ludzie uczą się szybciej niż to się śniło marketingowcom. Może pora przejrzeć na oczy?

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *