Bajki

bajki

Lubię oglądać bajki dla dzieci. To chyba jedne z najlepszych filmów, jakie ostatnio trafiają na ekrany. Mają wszystko to, czego oczekuję od filmu – wartką akcję, wyrazistych bohaterów, suspens i zazwyczaj pozytywne zakończenie. Nie ujmuję tutaj oczywiście nic kinu głównego nurtu, ale jeśli będę chciał złapać doła i przeżyć moralne rozterki, to wystarczy, że wyjdę do sklepu i popatrzę na pełne cierpienia twarze zakupowiczów. Nie potrzebuję do tego mrocznego filmu o zakamarkach ludzkiej duszy. Lubię kino rozrywkowe i zazwyczaj bajki dostarczają mi właśnie tego typu rozrywki.

bajki

Dzięki bajkom polubiłem nawet musicale, co jest niebywałym osiągnięciem. Do tej pory omijałem takie produkcje szerokim łukiem, prawie jak rodzime twory filmowe. A nasze bajki też mogę oglądać bez bólu. I to nawet te stare, które mają blade kolory, pokraczną, z dzisiejszego punktu widzenia, animację i były robione ręcznie. Mają swój urok, a pewne historie pozostają uniwersalne bez względu na to czy ma się lat pięć czy trzydzieści i trochę. Bajki pozwalają nam uciec od szarości dookoła, zanurzyć się w świat magiczny, gdzie jest ciekawiej, mocniej i lepiej.

Bajki stoją u mnie na podobnym piedestale, co książki. Wywołują podobne emocje, poruszają te same struny i rozbudzają wyobraźnię. Dzięki nim czuję się po prostu lepiej, bo i czego by tu oczekiwać innego od takich historii? Czasy, gdy baśnie musiały być ponure i mieć umoralniającą treść też już są na szczęście za nami. Świat dzieci jest teraz kolorowy i miły. Może dlatego tak chętnie do niego trafiam, gdy stykam się codziennie z ponurymi twarzami ludzi w pogoni z pieniądzem. Bajki pozwalają mi wrzucić na luz. Czy może być coś lepszego?

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *