Batman

Batman 1

Jestem wielkim miłośnikiem przygód zamaskowanego mściciela. Choć początkowo nie byłem specjalnym fanem, to z czasem zacząłem doceniać tkwiące w tej opowieści motywy. Oczywiście, jak większość mojego pokolenia, kupowałem zeszyty w kioskach. Co miesiąc urządzałem prawdziwe polowanie, aby znaleźć nowe komiksy i zasilić swoją kolekcję. Swego czasu była bodaj największa w mieście i wszyscy znajomi ustawiali się w kolejkach, aby wypożyczać rzeczy z mojego zbioru. Mimo, że zbierałem wszystkie serie, to jednak Batman cieszył się największym powodzeniem. I trudno się dziwić, bo to naprawdę był nietuzinkową postacią na tle innych nosicieli obcisłych trykotów.

 

Z czasem poznawałem szersze uniwersum Mrocznego Rycerze. Oglądałem filmy i doskonały serial animowany, oraz wynajdowałem gry dotyczące mojego ulubionego bohatera. Filmy bywały bardzo nierówne. Pierwsze dwa, zrealizowane przez Burtona, były niesamowite pod względem atmosfery, ale nie wytrzymały próby czasu pod kątem efektów i scen akcji. Dwie kolejne produkcje są tak złe, że lepiej o nich nie wspominać. Natomiast seria Nolanowska pozwoliła trochę odrobić straty, choć trzecia część była najdelikatniej rzecz ujmując słaba. Również starcie Batmana i Supermana okazało się bardzo, bardzo słabe.

Na szczęście na horyzoncie czeka nowy film z Batmanem, który zapowiada się, jako odtrutka po gorszych produkcjach. Zrobiony na totalnym luzie, z milionem dowcipów i puszczaniem oka do widza LEGO Batman zapowiada się na najlepszy film z tym bohaterem w dziejach. Same zwiastuny to kopalnia świetnych gagów i pokazanie dystansu do tej słynnej postaci. A to dopiero początek. Ja już nie mogę się doczekać.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *