Technologia- 30 listopada 2017

Ciągła inwigilacja

Stefan

Czytałem niedawno, że w Chinach testowany jest system oceniający poziom zaufania zarejestrowanych w nim ludzi. To zaawansowane rozwiązanie teleinformatyczne ma zbierać wszystkie dane o użytkownikach i przetwarzać je wypluwając wyliczoną na podstawie algorytmów wartość. Ona z kolei będzie określać czy obywatel może dostać pożyczkę, wypożyczyć samochód, polecieć za granicę czy otrzymać propozycję pracy. Im wyższa wartość tym lepiej. Trudno w to uwierzyć, ale miliony chińczyków dobrowolnie podpięły się do tego rozwiązania inwigilacyjnego. Warto zaznaczyć, że system analizuje też treści udostępniane przez nas w sieci i sprawdza czy dana osoba nie jest np. dysydentem.

system

To dość ponura wizja przyszłości, która będzie przypominała Dickowskie koszmary. Na razie system testowany jest w Chinach, ale pewnie inne kraje pójdą w jego ślady. Nie wątpię, że system będą też chcieli wdrożyć w Polsce. Na szczęście, znając historię naszej komputeryzacji systemów rządowych, najpierw odbędzie się przetarg, po którym realizacją zajmie się firma krzak prowadzona przez kuzyna szwagra znanego polityka. W efekcie najpierw system się opóźni, a jak już w końcu zostanie wdrożony, będzie tak zabudowany, że rozleci się po dwóch dniach działania.

Do tego warto pamiętać, że nasi rodacy nie kochają inwigilacji rządowej. Jeśli sami wyrażają na nią zgodę, to co innego, ale jeśli ma to robić odgórnie rząd, to stają okoniem. W rezultacie system nie dość, że padnie, bo będzie źle przygotowany, a do tego ludzie nie będą chcieli w nim uczestniczyć. Będą go też pewnie sabotować i oszukiwać na wszelkie możliwe sposoby. W końcu w oszukiwaniu systemu mamy wieloletnią praktykę.

inwigilacjamonitoring

Stefan • 30 listopada 2017


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *