Dajmy odpocząć oczom

Oczy

Każdego dnia spędzam kilkanaście godzin wpatrując się w różnego rodzaju ekrany. O poranku jest to telefon. W tramwaju, którym jadę do pracy, najczęściej czytnik książek elektronicznych. Praca to minimum osiem godzin patrzenia w monitor. W drodze do domu znowu czytnik. Wieczorny relaks trudno wyobrazić sobie bez telewizora. Efekt jest taki, że nie daję odpocząć moim oczom. Są stale narażone na sztuczne światło ciekłokrystalicznych wyświetlaczy. To nie może być dla nich zdrowe. Przecież nie zostały stworzone z myślą o takim wysiłku. Najgorsze jest to, że nie jestem jedyny. Praktycznie każdy z nas cały czas patrzy w jakiś ekran.

Oczy

Dlatego tak ważne są dla mnie wycieczki w góry. Telefon zazwyczaj gubi tam zasięg, więc zostaje w plecaku. Jedyny ekran, jaki sporadycznie oglądam, należy do aparatu fotograficznego. Oczy mają czas na odpoczynek i trening. Mogą wreszcie spocząć na czymś, co leży dalej niż 2 metry od nich. Też potrzebują tej gimnastyki i to się wyraźnie czuje. Już jeden dzień bez ekranów potrafi mocno odprężyć człowieka. Dla oczu jest wręcz bezcenny. Nie na darmo lekarze zalecają w ciągu dnia przerwy od ekranu i skupianie wzroku na odległych rzeczach za oknem. Pomaga to ćwiczyć oczy i paradoksalnie jest dla nich odpoczynkiem.

Zastanawiam się czasem czy za kilkanaście lat nie będę już całkiem ślepy. Już teraz muszę wspomagać wzrok okularami, a przecież wady raczej się pogarszają niż polepszają. Teoretycznie można zoperować sobie oczy laserem, ale na samą myśl o ingerencji w oko robi mi się słabo. Nie mówiąc już o tym, ze taki zabieg jest po prostu bardzo kosztowny. Na razie jednak pozostanę przy okularach i wyjazdach w góry. Może uda mi się odsunąć nieuniknione. Kto wie.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *