Dbanie o trawnik

kultywator

Jak bumerang powraca temat ogródka, w którym mógłbym hodować różne warzywa i owoce. Wiecie, dom po miastem, najlepiej pod lasem, a dookoła jeszcze ogród. Taki jak z reklamy, gdzie wszystko rośnie piękne, kolorowe, zdrowe i wielkie. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie tak łatwo, ale marzyć przecież zawsze wolno. Czasami nachodzi mnie, aby zgłębić taki temat i wtedy włosy stają mi dęba. Niedawno dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak kultywator. To bardzo przydatna maszyna rolnicza czy też ogrodowa, która pozwala spulchniać glebę, aby wszystko lepiej rosło. Okazuje się, że są różne rozmiary tych urządzeń od ręcznych, które można stosować w ogrodach, po wielkie, przemysłowe wręcz, podpinane do traktorów. Ale te ostatnie to już chyba tylko dla wielkich posiadaczy ziemskich. Ja nie aspiruję tak wysoko.

kultywator

Chciałbym mieć piękny ogród z ładnym trawnikiem. Wtedy taki kultywator bardzo by się przydał. Przed sezonem przejechałbym nim całą dostępną powierzchnię i miałbym świadomość, że trawa będzie rosła jak złoto. A potem latem, rozłożyłbym sobie kocyk i leżał na pięknie skoszonej, pachnącej trawie i rozkoszował się słonkiem. Pomarzyć, jak mówię, zawsze miło, bo na razie to kredycik goni kredycik i ciężko jest wygrzebać się z rachunków. Ale trzeba patrzeć perspektywicznie w przyszłość i liczyć, że uda się poprawić sytuację finansową.

Oglądałem niedawno u znajomej taki kultywator. To naprawdę całkiem zgrabne urządzenie. Trzymała to później w garażu, a co wiosnę goniła męża po ogrodzie, a mają go kawał, żeby przystosował powierzchnię do sezonu. Jednak trzeba przyznać, że później latem ich trawnik wyglądał naprawdę zdrowo. Soczysta zieleń cieszyła oko. Miło było wypoczywać. I właśnie do tego trzeba dążyć.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *