Fotografia korporacyjna

fotografia korporacyjna

Przyznam, że nie jestem wielkim miłośnikiem praw, którymi rządzi się fotografia korporacyjna. Głównie dlatego, że całe rzesze speców od marketingu i public relations skutecznie mnie do niej zniechęciło. Wszyscy korzystają z tych samych serwisów stockowych i ładują do prezentacji, broszur, katalogów i na strony www te same zdjęcia. Co ciekawe, również niektóre media branżowe korzystają z utartych schematów, do tego na białym tle, co powoduje, że wszystko wygląda tak samo. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, gdy musiałem oglądać te same zdjęcia w kilkunastu różnych prezentacjach. Co gorsza, prezentujący nie widzieli w tym nic złego. Trochę w myśl zasady, że skoro wszyscy tego używają, to musi być dobre. Otóż nie musi.

fotografia korporacyjna

Naprawdę nie jest niczym trudnym znaleźć firmę, która zajmuje się profesjonalną fotografią korporacyjną. Takie agencje nie tylko mogą zaoferować przygotowanie dobrych zdjęć pracowników, które później zostaną dołączone do stopek e-mailowych czy innych dokumentów. Mogą przede wszystkim dostarczyć profesjonalnych i oryginalnych zdjęć, dzięki którym firma zyska znacząco wizerunkowo. Niektóre korporacje zdają sobie sprawę z tego, że czasem warto zapłacić więcej, niż korzystać z wyczerpanej do cna formuły, którą oferują zdjęcia ze stocku. Zresztą sami popatrzcie na fotkę, której użyłem w tym tekście. Widzieliście ją pewnie ze sto razy. Nuda.

Dlatego zawsze mówię, że fotografię korporacyjną należy dobierać z głową. Są firmy, które mają opracowaną strategię wizerunkową do tego stopnia, że nie pozwalają na korzystanie ze stocków. Mają własną pulę zdjęć, szablonów prezentacji i wykresów, które pozwalają na stworzenie spójnej wizji, której muszą trzymać się pracownicy. Dlatego pomyślcie proszę zanim wkleicie kolejne zdjęcie ze stocku do prezentacji.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *