Czas wolny- 10 maja 2019

Horrory

Stefan

Przez lata byłem wielkim miłośnikiem opowieści grozy i horrorów. Z pasją łykałem najgorsze nawet popłuczyny literatury grozy, byle tylko poczuć dreszczyk emocji na myśl o wampirach, wielkich krabach czy potworach z otchłani kosmosu. Czytanie takich książek weszło mi w krew i pozwoliło ukształtować gust czytelniczy. Równie chętnie sięgałem po książki Guya N. Smitha, Grahama Mastertona i Stephena Kinga. Jedne były lepsze, głównie tego ostatniego pisarza, inne gorsze, głównie tego pierwszego, ale zawsze pozwalały przeżyć niezwykłą przygodę. Nie na darmo Lovecraft pisał, że najstarszą i najmocniejszą ludzką emocją jest strach. Każdy z nas chce go czasem przeżyć, ale najlepiej w kontrolowanych warunkach.

horrory

Z czasem moja miłość do horroru osłabła. Najgorszych pisarzy nie byłbym w stanie przeczytać dziś bez rzucenia książką w kąt. Najlepszy również wydaje mi się obecnie zbyt grafomański w stylu. Po prostu zacząłem oczekiwać od literatury zupełnie innego rodzaju przeżyć. Czy znaczy to, że żałuję godzin spędzonych na zachwycaniu się coraz to potworniejszymi stworami? Oczywiście, że nie, ale teraz na pewno nie spędziłbym tyle czasu na lekturze tych okropieństw. Są też pisarze, do których chętnie wracam po latach, ale nie ma ich zbyt wielu.

Znajomi, którzy dorobili się dzieci, twierdzą, że wielu z nich zmieniła się perspektywa, gdy na świecie pojawiły się maluchy. Nie są już w stanie oglądać horrorów, w których krzywdzi się dzieci, a przecież jest to dość popularny motyw. Pewne uczucia i instynkty biorą górę. Nie da się już ze spokojem czytać o wampirze porywającym małego chłopca. Wiele się zmieniło i trzeba do tego przywyknąć.

horrorksiążkiliteratura

Stefan • 10 maja 2019


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *