Jesteś chory? Zostań w domu

objawy jelitówki

Nic mnie tak nie wpienia jak chorowanie. Wyobraźcie sobie, że nadchodzi ten piękny dzień, gdy w planach macie superważne spotkanie z gatunku rozmowy o pracę. I wtedy dopadają was, niczym atakujący czołg – czyli znienacka – objawy grypy jelitowej. Czujecie potworny, pulsujący ból głowy, a w brzuchu rozpoczyna natarcie batalion szpilek i igieł. Zgina was w pół i możecie co najwyżej dowlec się do łazienki. Pozostaje się wtedy tylko modlić, żeby w apteczce był jakiś lek na tę dolegliwość, albo żeby jakiś życzliwy domownik lub znajomy mógł go dostarczyć. Inaczej cały misterny plan idzie w … diabły.

objawy jelitówki

Objawów jelitówki lepiej nie lekceważyć i zacząć działać błyskawicznie. Odpowiednie leki i właściwe nawodnienie to podstawa, aby przetrwać tę masakrę. Mam wrażenie, że nie wiemy, jak leczyć grypę żołądkową, albo jakąkolwiek inną jeśli już przy tym jesteśmy. Kategorycznie odmawiamy sobie możliwości chorowania i choćby miało nas zginać wpół, a w spodniach znalazła się zapobiegawcza pielucha, to do lekarze nie pójdziemy, leków nie przyjmiemy i do pracy pójdziemy. Rozumiem, że rynek pracy jest jaki jest, ale ciągnąc za sobą stado wirusów i bakterii nie przyczyniamy się do zwiększenia produktywności kogokolwiek. Nie miną dwa dni, a trzy czwarte naszych współpracowników będzie chorować na to samo. Jest to bardzo miłe, gdy jesteście przy końcówce ważnego projektu, od którego zależy być albo nie być zespołu lub firmy.

Dlatego z tego miejsca apeluję do wszystkich, którzy stwierdzili u siebie objawy jelitówki, żeby łaskawie wzięli leki, zamknęli się w łazience i zadzwonili odwołując spotkanie lub wizytę w firmie. Czasem warto pomyśleć co się robi. To ponoć nie boli.

 

 

 

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *