Kot czy pies?

Kot

Ostatnio znajomi zapytali mnie czy wolę koty, czy psy. Jako człowiek z natury leniwy, nie lubię ponosić odpowiedzialności za innych, w tym również za zwierzęta. Dlatego dość trudno było mi odpowiedzieć na to pytanie. Im dłużej jednak o tym myślę, to skłaniam się ku kotom. Kot wydaje mi się zwierzęciem zdecydowanie mniej kłopotliwym niż pies. Przede wszystkim jest cichszy i raczej nie będzie stał pod drzwiami i ujadał lub wył, gdy przejdzie inne zwierzę czy człowiek. Kot nie wymaga też wyprowadzania na spacery. Można się tutaj opędzić kuwetą, choć oczywiście trzeba ją sprzątać.

Kot

Jednak na samą myśl, że miałbym bladym świtem wychodzić na spacer z psem, a potem jeszcze zbierać rękami, mimo uzbrojenia w rękawiczki, jego „urobek”, to robi mi się słabo. Zwłaszcza, że wielu naszych rodaków raczej tego nie robi i przejście przez trawnik przypomina wyprawę na pole minowe, gdzie każdy nierozważny krok, grozi przykrą niespodzianką. Dlatego kot wyraźnie wysuwa się na prowadzenie w tym rankingu. Na plus trzeba zaliczyć również fakt, że nie ślini się, ani nie jest tak niepachnący jak pies. W przypadku tego ostatniego, wyraźnie widać tendencję, że im jest większy, tym bardziej aromatyczny.

Kot to także dość sympatyczne zwierzątko. Przyjdzie, pomruczy, da się pogłaskać, a potem sobie pójdzie i będzie się zajmować swoimi sprawami. Nie będzie namolne i hałaśliwe, dzięki czemu będzie się dało jakoś spokojnie współdzielić przestrzeń. Zarówno pies, jak i kot to problem z kłakami. Nie widziałem jeszcze domu, w którym mieszka jeden z tych zwierzaków, w którym nie znalazłoby się stosów sierści walających się po kątach. Zatem o ile skłaniam się do posiadania kota, to zdecydowanie bardziej nie chcę mieć żadnego zwierzaka. Za duży kłopot.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *