Koty

koty

Z niewiadomych przyczyn bardzo lubię koty. Jakoś zawsze budziły moją większą sympatię niż rozszczekane i hałaśliwe psy. Są też zdecydowanie bardziej kompaktowe i mają jedną ważna cechę, nie trzeba z nimi wychodzić na poranne spacery. Mają też dużo wad. Poznałem w moim życiu sporo futrzaków i wiem, że życie z nimi nie należy do lekkich. Rzadko trafia się egzemplarz, który nie ma jakiś cech charakteru, czyniących z niego utrapienie. A jeśli już przypadkiem trafi się kot, który nie drapie, gryzie, niszczy itp. To zazwyczaj cierpi na liczną gamę schorzeń, które wymagają kosztownego leczenia. Mówiąc krótko nie ma lekko.

koty

Oczywiście w kotach najbardziej cenię sobie przytulność. Zwierzaki te zawsze lubiły do mnie przychodzić. Praktycznie nie ma znajomych kociarzy, których koty by mnie nie lubiły. Mówi się dużo, że koty garną się do ludzi, którzy mają na nie alergie. Jestem tutaj chyba wyjątkiem, bo nie reaguję alergicznie na kłęby sierści latającej w powietrzu, a i tak zwierzaki ładują mi się na kolana i mruczą. Widocznie mam pozytywną aurę. Złośliwi twierdzą, że to raczej jakaś niewykryta jeszcze choroba, która przyciąga do mnie futerkowce.

Nie zdecydowałem się jeszcze jednak na przygarnięcie kota. Lubię dużo podróżować, a wiem, że te zwierzaki nie kochają specjalnie zmiany miejsca przebywania. Do tego nie powinno się też ich zostawiać na za długo samych. Jednak posiadanie zwierzęcia to spore wyzwanie, na które chyba nie jestem gotowy. Nie widzę problemu z karmieniem czy czyszczenie kuwety, ale nie jest to też coś, co chciałbym robić codziennie. Dlatego na razie zadowalam się odwiedzaniem kotów znajomych. Na tę chwilę wystarczy.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *