Latający lotniskowiec

Studiując historię Zimnej Wojny można natknąć się na wiele ciekawych projektów. Jednym z nich był pomysł, aby zbudować latające lotniskowce. Być może projektanci zaczytywali się komiksami Marvela, gdzie potężny Helicarrier stanowił bazę organizacji S.H.I.E.L.D. Pomysł był rozpatrywany na poziomie nie tylko projektu. Poczyniono pierwsze próby stworzenia takiego pojazdu. Jednak nie była to potężna baza z lotniskiem na dachu, a inny samolot. Na bazę wybrano Boeinga 747, którego wnętrze miało być zamienione na składowisko, podwieszonych na specjalnych wysięgnikach samolotów. Według projektantów, w jego cielsku miało znaleźć się miejsce dla około dziesięciu maszyn F-16.

lotniskowiec

Pod kabiną pilotów miała znajdować się otwierana klapa, połączona z wyrzutnią myśliwców. Miały one wypadać z większego samolotu i dopiero potem aktywować silniki. Opracowano też system „wyłapywania” myśliwców. Miały dolatywać od tyłu do Boeinga i wlatywać do środka przez specjalnie otwierane klapy. Sam transportowiec miał jeszcze pełnić rolę latającej cysterny. Był to zatem projekt prowadzony z niesamowitym rozmachem. Oczywiście nigdy nie doczekał się realizacji, bo potencjalne problemy, przekraczały możliwe korzyści. Jednak pomysłowość projektantów jest naprawdę imponująca.

Podobny pomysł dotyczył też promów kosmicznych. Przez pewien czas uważano, że wyniesiony na odpowiednio dużą wysokość wahadłowiec, mógłby startować z góry kadłuba samolotu i kontynuować lot w kosmos. Ponownie, na drodze pomysłodawców stanęła fizyka i koszty. Jednak sam system przenoszenia promów znalazł zastosowanie. W ten sposób były transportowane wychodzące z użycia wahadłowce, które transportowano do rozsianych po USA muzeach.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *