Ludzie się zmieniają

Ludzie się zmieniają 1

Niedawno wybrałem się ze znajomymi na wieczorny obchód lokali. Wiadomo, że przy takich okazjach rozmawia się o wszystkim i o niczym. Jeden z kolegów zaczął niedawno pracę w sporej korporacji i muszę przyznać, że byłem ciekaw, jak sobie poradzi w nietypowej dla niego roli. Opowiadał, że zanim wysłał swoje CV starał się zebrać opinie o Aegon – bo to w tej firmie przyszło mu rozpocząć korpokarierę. Wbrew temu, czego się spodziewał, były one dość pozytywne i zdecydował się złożyć aplikację. Biorąc pod uwagę jego wykształcenie i umiejętności nie wątpiłem, że uda mu się prace zdobyć.

meeting-room-730679_640

Kolega zawsze był dobry z matmy. Trzeba przyznać, że na studiach imponowała mi jego umiejętność szybkiego ogarnięcia analizy matematycznej czy statystyki. Całki potrójne zjadał na śniadanie, dlatego wybór miejsca pracy, gdzie trzeba radzić sobie z liczbami wcale mnie nie zaskoczył. Co prawda, zazwyczaj był lekkoduchem, ale wyraźnie stan małżeński zmienił jego podejście do świata. Ustatkował się, poukładał i poszedł do równie poukładanej pracy. Zajmuje się nie tylko analizą danych, choć to zasadnicza część jego działalności, ale również trzyma rękę na pulsie najważniejszych zmian dotyczących rynków finansowych.

Nie mam wątpliwości, że za kilka lat mój kolega będzie jeździł którymś z moich wymarzonych samochodów. Tak to już bywa, gdy ktoś wybiera sobie konkretny zawód i chce się piąć po stopniach kariery. Wygląda na to, że korporacja finansowa to miejsce dla niego. Mam wrażenie, że wkłada dużo serca w swoją pracę i wyraźnie lubi to co robi. Czego nie można powiedzieć o mnie. Może jednak nadejdzie dzień, gdy będzie mógł z czystym sumieniem powiedzieć, że robię to co lubię?

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *