Czas wolny- 1 maja 2016

Makabryczne słoiczki? Prawda czy fałsz?

Stefan

Czy jeśli w posiłkach dla dzieci pojawia się podejrzany produkt należy wzniecać alarm? Zdecydowanie tak, jednak czasem warto przeanalizować wszystkie dostępne informacje, aby nie narazić się na śmieszność. Weźmy na warsztat starą sprawę – mom w Gerberze. Renomowany producent jedzenia dla dzieci oficjalnie poinformował, że w sprzedawanych przez niego produktach znajdowało się mięso oddzielane mechanicznie. Czy jest w tym coś złego?

mom w Gerber

Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, co to w zasadzie jest ten demonizowany przez wszystkim mom. Mięso oddzielane mechanicznie, to wszystkie produkty mięsne, którym przez obróbkę mechaniczną nadano konsystencję papki. W przypadku byle jakich produktów, z gatunku dziesięć sztuk za cztery złote, znajdziemy tam wszystko – ścięgna, kawałki chrząstek, skóry, a pewnie i papier toaletowy czy inne dobra. Czy oznacza to zatem, że mom w Gerzberze, to właśnie takie odpady? Niekoniecznie.

Umówmy się, renomowane firmy nie mogą pozwolić sobie na stosowanie śmieci w swoich produktach. Gerber opublikował informację wyjaśniającą. Otóż w przypadku posiłków dla dzieci, rzeczywiście stosowano mięso oddzielane mechanicznie, z tą różnicą, że pochodziło ono tylko z korpusów drobiowych. Dlatego w posiłkach znalazło się tylko to co wartościowe, a nie pełna tablica Mendelejewa i pies zmielony razem z budą.

Rozpętana burza miała jednak swoje plusy. Po pierwsze udowodniła, że ludzie coraz częściej czytają jednak etykietki (poziom czytelnictwa rośnie) i chcą zdrowo odżywiać siebie i swoje dzieci. Szybka reakcja producenta, to również znak naszych czasów, gdzie najważniejsza jest szybka i rzetelna informacja. Tak to powinno wyglądać.

jedzenie dla dziecimom w Gerberukryta prawda

Stefan • 1 maja 2016


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *