Morze

Morze 1

W tym roku wybrałem się nad polskie morze. Miało to charakter mocnego doświadczenia, gdyż nie było mnie tam od kilku lat. Jednak, skoro trafiła się okazja, to trzeba było spojrzeć, jak to na tych naszych pięknych plażach jest. Otóż jest tłoczno. Potwornie wręcz tłoczno i to niezależnie od pogody. Bo to, że w tym roku aura nie rozpieszcza plażowiczów, wiedzą już chyba wszyscy. Zimno, mokro i wietrznie. Tak można najkrócej podsumować pogodę panującą nad Bałtykiem w lipcu. Podobno już dawno nie było tak fatalnego lata. Gdy południe kraju rozpuszcza się w upałach, tam ludzie wyciągają swetry i płaszcze przeciwdeszczowe. Nie zmienia to faktu, że mieszkańcy nadmorskich miejscowości, jak zawsze, robią interes życia. Ludzie siedzą po knajpach, wydają straszne pieniądze za marne jedzenie i jeszcze więcej na marny alkohol. Ogółem interes się kręci.

Morze 2
Morze

Zawsze mnie zdumiewało, że ludzie wydają mnóstwo kasy nie tylko za kwatery nad naszym morzem, ale też kupują to całe barachło, które wala się po straganach. Wszystko made in China, sprowadzane kontenerami, bo tak taniej i sprzedawane z trzycyfrową marżą. W sumie, to podziwiam zdolność robienia pieniędzy, jaką wykazują się mieszkańcy nadmorskich mieścin. To naprawdę niesamowite, że da się zarobić w dwa miesiące tyle, żeby żyć przez resztę roku na pełnym luzie. W sumie, to aż korci mnie żeby uzbierać pieniądze i kupić domek, który potem przerobi się na kwatery i będzie kosić grubą mamonę z biednych turystów ze Śląska czy innych regionów.

Na razie jednak wybrałem się na plażę, gdzie spotkałem się ze zjawiskiem parawaningu i porannej walki o najlepszy grajdoł w okolicy. Zdecydowanie było warto.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *