Czas wolny- 13 marca 2019

Na co to komu?

Stefan

Nie jestem w stanie zrozumieć pewnej mody, która zapanowała wśród wielu młodych ludzi. Mówię tutaj o publicznym, głośnym odtwarzaniu muzyki z telefonów komórkowych. To zjawisko powoli staje się prawdziwą plagą. Spotykałem się z nim już praktycznie wszędzie, na ulicach, w kawiarniach, sklepach. Może jeszcze w kinie udaje się tego uniknąć, ale mam ponure przeczucie, że tam również zawita ten szalony zwyczaj. Należę do ludzi, dla których muzyka jest ważna, ale także cenię sobie spokój i ciszę. Dookoła nas jest i tak mnóstwo hałasu, który jest jednym z największych współczesnych zanieczyszczeń. Samochody, tramwaje, autobusy, samoloty, zwierzęta, maszyny budowlane, dzieciaki, rozmowy – to wszystko powoduje, że ciężko jest znaleźć spokojne miejsce gdziekolwiek. A jakby tego było mało, to jeszcze dokładamy muzykę z głośników telefonów.

muzyka

Muzyka a muzyka

Może dałoby się to jeszcze znieść, gdyby głośniki w komórkach były lepszej jakości i dźwięk nie składał się tylko z trzasków i przesterowanych pisków. Niestety jest jak jest, a sytuacji nie poprawia fakt, że większość puszczanej przez nie muzyki, to jakieś nieskładne mambo-jambo, przetykane obficie przekleństwami. Dlaczego u licha mam tego słuchać idąc ulicą. Czemu ci młodzi ludzie, jak już muszą słuchać byle czego, nie mogą wetknąć sobie do uszu słuchawek, albo słuchać tego w domu. Nie, muszą wyjść z tym na zewnątrz i dzielić się z całym światem.

Szczytem wszystkiego była sytuacja, która spotkała mnie kiedyś na drodze do Morskiego Oka. Minąłem właśnie taką grupę młodych ludzi, która maszerowała w górę z puszkami piwa w ręce i telefonem wyjącym jakimś muzycznym beztalenciem. Nie potrafię tego zrozumieć i do dziś nie mieści mi się to w głowie.

głośnikmuzykatelefon

Stefan • 13 marca 2019


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *