Najlepszy atlas na świecie

Atlas przenosi nas do innych krain.

Jako miłośnik nowych technologii uwielbiam GPS-a oraz wszelkie cyfrowe mapy. Doceniam ich wygodę podczas jazdy samochodem, czy wypraw w górach, ale mam wrażenie, że nic nie zastąpi dobrej mapy papierowej. A już na pewno nic nie zastąpi dobrego atlasu. Stanąłem ostatnio przed poważnym wyzwaniem, gdy chciałem znaleźć w Polsce dobry atlas świata. Okazało się, że te dostępne na rynku nie spełniają moich oczekiwań. A to zbyt mało dokładne mapy, a to znów kolorystyka odmienna od tej, do której przez lata przywykłem.

Atlas przenosi nas do innych krain.

Poszukiwania atlasu idealnego skierowałem zatem poza nasz kraj. I odkryłem istnienie wydania Timesa. Powiedzmy sobie szczerze, że jest to najlepszy dostępny zbiór map na rynku. Pomijając już gabaryty (trzeba go trzymać na stole lub specjalnym pulpicie, żeby dało się z niego korzystać), jest też co roku aktualizowany, a także wykonany w pasującej mi kolorystyce. Do tego charakteryzuje się wspaniałym liternictwem, czego o niektórych rodzimych wynalazkach powiedzieć się nie da. Pewną barierą jest oczywiście cena, bo przy obecnym kursie funta czy dolara odpowiada to minimum 650 zł. Umówmy się, że nie jest to kwota, którą można wyłożyć sobie ot tak, dla kaprysu.

Podczas jednej z zagranicznych wypraw miałem okazję obejrzeć ten atlas na żywo. Rzeczywistość okazała się równie piękna jak zdjęcia. Wydanie dorównało oczekiwaniom, ale ciągle brakowało mi luźnych kwot na taki zakup. Zawsze coś okazywało się ważniejsze. Czy to nowa komórka, czy to konsola, czy GPS z mapami. Zakładka z atlasem ciągle jest otwarta w przeglądarce. Niczym wyrzut sumienia czeka na właściwą chwilę, by uderzyć ze zdwojoną siłą. W końcu złamię się i nabędę to cudo. Ale jeszcze nie dziś.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *