Nie ma rzeczy niemożliwych

rzeczy niemożliwe

W ramach weekendowych ćwiczeń intelektualnych zastanawiałem się nad względnością rzeczy niemożliwych. Trochę na kanwie straszliwie starego dowcipu o tym, że nie da się wcisnąć pasty do zębów na powrót do tubki. Oczywiście się da, ale po pierwsze trwa to bardzo długo, a po drugie pasta trafiająca do tubki jest pokryta szeregiem dodatków. Istnieje też niezerowe prawdopodobieństwo, że pozostaną jakieś jej drobinki na podłodze lub dywanie. Ale jest jeszcze wiele innych rzeczy, które są raczej mało możliwe. Standardowy filozoficzny problem wchodzenia dwa razy do tej samej rzeki jest tu najlepszym przykładem.

rzeczy niemożliwe

Nie da się też, przynajmniej na razie, przywracać życia ludziom i zwierzętom. Także, jak nasz króliczek wystawi łapki do dołu i położy krzyżyki na oczach, to już nie będziemy mogli go ożywić. Chyba, że jesteśmy potomkiem Frankensteina, a i wtedy zwierzak może przejawiać różne niesympatyczne instynkty. Być może to był właśnie królik, który zaatakował rycerzy poszukujących Grala w przygodach Monty Pythona. A skoro już przy tym jesteśmy, to przypomina się od razu słynny skecz z jaskółką przenoszącą orzech kokosowy. Jak widać, do każdego problemu można podejść na wiele sposobów.

Oczywiście takie przemyślenia nie biorą się znikąd. Pojawiają się najczęściej po wieczorze spędzonym w większej grupie kolegów, gdy spożywało się napoje wyskokowe i próbowało odnaleźć sens życia. Bolesne chwile poranne, z niewiadomych przyczyn, skłaniają do refleksji i powodują, że człowiek umiera dwa razy bardziej. Zastanawia się na ten przykład czy udałoby się wstawić ponownie wyrwane włosy do szczoteczki do zębów, czy też wypadłyby i spowodowały zadławienie. Słowem, myślenie szkodzi.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *