Nieustanny remont

W pracy mojego kolegi trwa nieustanny remont. Jakiś geniusz zbrodni wymyślił, że budynek, w którym codziennie poruszają się setki pracowników, będzie remontowany całościowo w trakcie ich pracy. Sęk w tym, że nikt już nie wpadł na pomysł, aby rzeczonych pracowników wysłać na prace zdalną, albo chociaż dostosować najbardziej uciążliwe prace do zwyczajowych godzin pracy. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdopodobnie ten sam geniusz wpadł na racjonalizatorski pomysł oszczędności i zatrudnił do wykonania remontu malutką firmę. W jej skład wchodzi dwóch gości z kielnią i steranym radiem, z którego przez cały dzień leci wkurzająca muzyka.

remont

Cierpliwości…

Nic zatem dziwnego, że remont przeciąga się niemożebnie i trwa już grubo ponad pół roku. Prace, które zaawansowana ekipa powinna wykonać w miesiąc nie są jeszcze na półmetku. Pracownicy oddychają pyłem, sztachają się oparami farb i klejów oraz są narażeni na hałas, a także realne niebezpieczeństwa w postaci brakujących poręczy na schodach, odstających ostrych prętów czy nierównych elementów podłóg. Podobno to tylko cud, że nikt jeszcze nie wybił sobie zębów, ani nie zrobił większej krzywdy. Panujący rozgardiasz mają w nosie władze firmowe, kwitując skargi wzruszeniem ramion.

Nie jest to niestety odosobniony przypadek, bo takich firm i instytucji jest zdecydowanie więcej. Niestety pracownicy boją się zgłaszać takie wydarzenia do odpowiednich instytucji, które przywaliłyby kary. Może wtedy zarządy firmy zorientowałyby się, że coś jednak jest grubo nie tak i wprowadziły odpowiednie działania zaradcze. Niestety tak kończy się powszechne myślenie za pomocą tabelek w arkuszu kalkulacyjnym.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *