Notes

notes

Niczym prawdziwy staroszkolny dziennikarz nie ruszam się z domu bez co najmniej jednego notesu i zapasu długopisów. Choć współczesne technologie pozwalają zastąpić papier i pisadło znacznie nowocześniejszymi rozwiązaniami, to jednak pozostaję tradycjonalistą i chcę mieć ze sobą takie narzędzia. Okazji do skorzystania z notesu jest naprawdę mnóstwo. Ostatnio okazał się niezwykle przydatny podczas poszukiwania geoskrytek. Przełączenie się między aplikacją do wyszukiwania, a notesem, aby wpisać właściwe koordynaty było znacznie mniej wygodne, niż wyciągnięcie kartki i długopisu i szybkie rozpisanie właściwych danych.

notes

Podczas wyjazdu na festiwal piwa, to właśnie notes zmieścił wszystkie uwagi i oceny kolejnych pitych piw. Do tego zmiana kroju pisma, postępująca wraz ze spożyciem alkoholu, do dziś dnia wywołuje niezmierną radość. Generalnie, przeglądając moje niewielkie notesy, mogę odtworzyć kawał historii mojego życia. Są tam cenne złote myśli, uwagi na temat odwiedzanych miejsc i uczuć, które mi wtedy towarzyszyły. Dzięki notatkom mogę też odtworzyć wydatki podczas wypraw i porównać to sobie przy szacowaniu kosztów kolejnych. W notesach mam też pieczątki ze schronisk górskich i tysiące innych notatek. Znalazłem tam ostatnio dane spisane ze wszystkich rodzinnych nagrobków. Dzięki temu nie zapomnę nigdy ważnych rocznic.

Jednak najważniejszą przewagą notesów nad elektroniką jest fakt, że działają w każdych warunkach i nie potrzebują prądu. Czy na szczycie góry, czy po kilkudniowej wędrówce po bezdrożach, zawsze są ze mną i pozwalają na szybkie zapisanie wrażeń. Dlatego nigdy nie rozstanę się z tradycyjnym papierem. Elektronika jest ważna, ale nie zastąpi tradycji.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *