Odpoczynek

odpoczynek

Niewiele jest rzeczy, które tak mnie cieszą jak możliwość odpoczynku w spokoju. Potrzebuję po prostu wybrać się gdzieś, gdzie nie ma zbyt wielu ludzi. Zazwyczaj wybieram się w góry, ale w poszukiwaniu spokoju odpadają Tatry. Tam praktycznie o każdej porze roku jest tłok. Lepiej wybrać się w jakieś poboczne szlaki w Beskidach, gdzie w niektórych schroniskach zawsze znajdzie się miejsce i można w spokoju zaszyć się na weekend, albo i dłużej. Uwielbiam przebywać w takich miejscach, gdzie nie muszę robić nic, a zasięg komórki spada do zera. Siadam wtedy na zewnątrz, albo jeśli aura nie sprzyja, to przy oknie i czytam godzinami książki, albo po prostu podziwiam widoki.

odpoczynek

Taki sposób odpoczynku realizowałem kiedyś wybierając się w odludne elementy Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Tam pełno jest miejsc, gdzie turyści nie docierają i godzinami można nie spotkać nikogo. Można się wtedy usadowić na jakiejś samotnej skale, albo przeciwnie zrobić piknik pod wiszącą skałą. Jeśli znudzi mi się takie odpoczywanie, zawsze mogę wybrać się na spacer do lasu i pooddychać świeżym powietrzem, o którym próżno marzyć w zatłoczonych i smrodliwych miastach. Nawet dzień takiego relaksu powoduje, że nabieram chęci do życia i potrafię śmielej stawiać czoło absurdom korporacyjnej codzienności.

Zauważyłem jednak, że mój sposób relaksu bliski jest niewielkiej części pracowych znajomych. Wiadomo, że posiadający dzieci, muszą układać grafik pod ich kątem. Z kolei duża część tzw. wolnych dusz, woli gorączkę sobotniej nocy. Szaleją po knajpach i klubach, ogłuszając się zbyt głośną muzyką i przesadnymi ilościami alkoholu. Coś dla każdego.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *