Ojców

Ojców

Za oknami wiosna w pełni. Temperatura przeskoczyła magiczną barierę 15 stopni i pnie się w górę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że weekend będzie ciepły i słoneczny. Jakie zatem mam plany? Pewnie wybiorę się do Ojcowa. Dawno nie byłem w tamtej okolicy, a to będzie dobra okazja. Oczywiście nie będę się pchał samochodem na dół, gdzie nie dość, że drogo, to i tak nie będzie miejsca. Lepiej zaparkować na górze i przejść się przepiękną Doliną Sąspowską, gdzie jest szansa napotkać bobry. Gdy byłem tam ostatnio, widziałem ślady całego stada tych sympatycznych, choć nie zawsze lubianych stworzeń. Poobgryzane pnie i krzaki, a także kilka powalonych drzew.

Ojców

Dolinka jest wyjątkowo spokojna. Nie napotka się tam takich tłumów, jak w samym Ojcowie i okolicy. Ale będąc tam nie omieszkam wstąpić na genialnego pstrąga. Potem już tylko uwalić się na słoneczku z książką gdzieś na uboczu i rozkoszować pięknem natury. A jak zrobi się zbyt tłoczno, to pojadę na drugą stronę góry i zjadę do Doliny Kluczwody. Tam jest zawsze mniej ludzi, a atrakcji także pełno. Nie dość, że miejsce urokliwe, to jeszcze jest tam ruina strażnicy, skąd roztacza się wspaniały widok na całą okolicę. Nic tylko wypoczywać. I na pewno słońca tam nie zabraknie, bo to najwyżej położony punkt w okolicy.

To świetny teren na jazdę rowerem. Cała dolina obfituje w interesujące miejsca o różnym poziomie trudności. Oczywiście najprzyjemniej jest tam latem, ale i wiosną jest tam niezwykle przyjemnie. Może tym razem wybiorę się też w inne dolinki krakowskie, bo jakoś dotąd się tam nie zapuszczałem. Dwa dni wolne od pracy trzeba jakoś wykorzystać, prawda?

 

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *