Czas wolny- 9 listopada 2018

Podróżowanie

Stefan

Podróżowanie jest obecnie dużo łatwiejsze niż kiedyś. W zasadzie cały świat stoi przed nami otworem, a jedynym ograniczeniem są ewentualne wojny i lokalne konflikty. Nawet pieniądze przestają odgrywać tak dużą rolę, bo w erze coachsurfingu, tanich linii lotniczych i last minute, naprawdę nie trzeba dysponować olbrzymim budżetem, aby zwiedzić wszelkie zakątki naszej ziemi. Mamy też to szczęście, że mieszkamy w Europie i możemy podróżować do wielu krajów bez żadnych ograniczeń wizowych czy nawet kontroli granicznych. To coś, o czym jeszcze dwie dekady temu można było jedynie pomarzyć.

Pamiętam, że wyjazd za zachodnią granicę wiązał się z wielogodzinnym staniem na granicy. Opieszałe kontrole paszportowo-celne, znudzeni celnicy i strażnicy graniczni nadawały temu procederowi dodatkowych nut absurdu. Dość powiedzieć, że odprawa jednego autokaru na granicy trwała średnio godzinę. Jeżeli było ich więcej, to stało się tam nawet kilka godzin. Często bez możliwości rozprostowania nóg czy wyjścia do toalety. Teraz takie sceny rozgrywają się raczej na naszych wschodnich granicach. Na zachód możemy na szczęście latać bez problemów.

Również latanie stało się bardzo tanie. Oczywiście za niskimi cenami przelotów idzie też co najwyżej średnia jakość i komfort. Niewygodne, ciasno upakowane fotele, ograniczenia dotyczące zabieranego bagażu i wiele innych drobiazgów, które uprzykrzają życie, ciągle jednak są rekompensowane przez cenę. Ten raj może się jednak niedługo skończyć. Konieczność odejścia od paliw kopalnych i zmiany klimatu w końcu zmienią rynek turystyczny. Zatem podróżujmy, póki się da. To się niedługo skończy.

granicepodróżowanietanie loty

Stefan • 9 listopada 2018


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *