Reklamy, wszędzie reklamy

Wszędzie dookoła reklamowy śmietnik

Nienawidzę reklam. W każdej formie. Poczynając od tych wiszących na ulicach, przez te w telewizji i kinie, na tych w Internecie kończąc. W Polsce nie obowiązuje ustawa krajobrazowa, więc mamy wolną amerykankę. Przy drogach, na domach i słupach panuje chaos. Z lewej atakuje nas napój gazowany, a z prawej piwo, serek góralski i papieska kremówka. W tym natłoku śmieciowych i niepotrzebnych komunikatów trudno jest odnaleźć znaki drogowe. Gdy wjeżdżam do Polski od strony naszych zachodnich sąsiadów mam poważny problem z orientacją na trasie. Drogowskazy toną w reklamach i powodują, że bardzo łatwo jest przegapić zjazd z autostrady czy jakąś boczną drogę.

Wszędzie dookoła reklamowy śmietnik

W telewizji jest jeszcze gorzej. Nie ma kanału, na którym nie trwałby zmasowany atak beznadziejnych reklam, na których roześmiani piękni ludzie opowiadają, jak to ich życie polepszyło się od jedzenia wywaru z odwłoka żuka gnojownika wymieszanego z pastą z ikry jesiotra. A to wszystko za jedyne 9,99, ale tylko jeśli zamówisz dziś dwie tony. Pamiętam, jak na studiach śmiałem się z „Dnia Świra” i pokazanych tam reklam. Niestety doszliśmy już do czasów, gdy tamta parodia rzeczywistości stała się normą. O problemie „płonącego konara”, hemoroidach i upławach, słyszymy przynajmniej raz na godzinę, jeśli nie częściej. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Jedna z telewizji jest już słynna z tego, że przerywa reklamy filmami.

W Internecie jest równie wspaniale. Tutaj na szczęście z pomocą przychodzą różnorodne aplikacje blokujące wyskakujące okienka i wyświetlanie olbrzymich reklam zasłaniających wszystko. Niestety nie zawsze one działają, a dostawcy treści starają się szukać nowych sposobów wrzucenia nam przed oczy tego, co niepotrzebne. Coraz powszechniejsze stają się też usługi, gdzie w zamian za opłacanie abonamentu nie będziemy musieli oglądać reklam. I ludzie, w tym ja, coraz chętniej za to płacą.

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *