Retencja, co to za zwierzę?

retencja

Pozostaję przy tematyce klimatycznej, bo patrząc na to, co dzieje się za oknem trudno uznać temat za nieważny. Jednym z powodów, dla których w Polsce borykamy się z wyjątkowymi niedoborami wody, jest niewłaściwa retencja. Tłumacząc to pojęcie na tzw. chłopski rozum, chodzi o to, aby woda deszczowa jak najdłużej pozostawała w terenie. Nie ma spływać błyskawicznie do rzek i nimi do morza. Jeżeli ma czas wchłonąć się w ziemię, to tym lepiej nie tylko dla trawników, drzew i krzewów, ale również dla nas. Wszystko dlatego, że w wielu regionach kraju polegamy na źródłach wód podziemnych. A te ulegają szybkiemu wyczerpaniu. Trzeba kopać czy wiercić coraz głębsze studnie i stosować coraz wydajniejsze pompy, aby mieszkańcy mogli się wykąpać czy podlać ogródek. Tymczasem, bez właściwej retencji wody te nie są uzupełniane. Deszczówka spływa po powierzchni i trafia do morza, zamiast przesączyć się przez kolejne warstwy gleby do wód podziemnych.

retencja

Retencja jest traktowana wyjątkowo po macoszemu. Szczególnie widać to w miastach. Wystarczy spojrzeć przez okno, by zobaczyć, jak wielka jest skala problemu. Prawie wszystkie trawniki, klomby i otoczenie drzew, są położone wyżej niż chodniki czy ulice. Do tego odgrodzone są wysokimi krawężnikami. Efekt jest taki, że woda spływa z nich na beton, a z niego wprost do kanałów burzowych, którymi spływa do oczyszczalni ścieków lub bezpośrednio do rzek. Ta woda jest po prostu marnowana. A wystarczyłoby odwrócić ten trend i ulice i chodniki budować wyżej niż trawniki, delikatnie modelując ich spadki, aby woda spływała do ziemi. Taki model z powodzeniem stosowany jest np. w Kopenhadze, więc nikt nie wmówi mi, że nie da się tego przeprowadzić w dużych miastach. Z niewiadomych przyczyn u nas system jest postawiony na głowie.

Musimy zrozumieć, że tylko dobra retencja, wzbogacona budowaniem mniejszych i większych zbiorników, a także wspomagana zbieraniem deszczówki, daje szansę na sprostanie niedoborom wody. Nawet przy zmianach klimatu opadów w Polsce będzie dość. Musimy tylko nauczyć się z nich korzystać.

Zobacz również

smog

Smog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *