Czas wolny- 9 października 2018

Smog

Stefan

Jesień kojarzy mi się z zapachem spalenizny. Dym z ognisk i palone w hurtowych ilościach liście, to trwały element naszego krajobrazu. Mimo drakońskich kar, jakie wprowadzono za tego typu działania, od września do listopada w powietrze unoszą się dymy z tysięcy ognisk. W rezultacie oddychamy setkami szkodliwych substancji, a i bez tego stan powietrza w naszych miastach daleki jest od ideału. Jeśli dodamy do tego dymiące piece węglowe i tendencję do oszczędzania i palenia absolutnymi odpadami, to otrzymuje obraz nędzy i rozpaczy. Najgorsze jest to, że będziemy oddychać tym wszystkim przez całą zimę.

smog

Z prawie każdej strony słychać doniesienia o szkodliwości smogu, ale ludzie wydają się w to nie wierzyć. Jakby zakładali, że ich ognisko czy spalona w piecu plastikowa butelka żadnego zła nie czyni. Niestety dochodzi do tego efekt skali, który w efekcie prowadzi do tego, że naprawdę nie da się oddychać. Być może potrzebna jest tragedia, taka jak w Londynie, gdy wielki smog zabił tysiące ludzi. Może wtedy zorientujemy się, że trujemy nie tylko innych, ale i siebie. Patrząc na czerwone kropki na mapach jakości powietrza jestem przekonany, że do tej tragedii jest coraz bliżej.

Pewnym pocieszeniem jest fakt, że wraz ze zmianami klimatycznymi mamy coraz więcej gwałtownych wichur i deszczy. Gdy się pojawiają, mamy doskonale przewietrzone miasta, za to są inne mniej pożądane efekty. Tymczasem nadchodzi kolejna zima, w czasie której będziemy mieli na pewno do czynienia ze smogiem. W ruch pójdą maseczki i odświeżacze powietrza, bo każdy z nas będzie chciał choć trochę oddychać. Jeśli na zewnątrz się nie uda, to może w warunkach domowych.

jesieńliścieogniskasmog

Stefan • 9 października 2018


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *