Starość nie radość

starość

25Zaczynam odczuwać zmęczenie materiału na tak wielu polach, że zamiast rozbawienia budzi to przerażenie. Zaczyna się niewinnie. Kiedyś mogłem spędzić nawet całą noc nad książką, bez obaw o to, że zacznę przy niej zasypiać. Teraz wystarczy dosłownie kilka minut wieczornej lektury, aby oczy same mi się zamykały. W efekcie czytam książki dużo wolniej niżbym chciał. Podobnie rzecz się ma z filmami. Potrafię już zasnąć nawet na najbardziej emocjonującym, pełnym wybuchów filmie akcji. Nie jest to dobry znak.

starość

Oczywiście kolejnym objawem jest coraz szybsze męczenie się. Ponieważ nie prowadzę aktywnego trybu życia, to obrosło mi się dodatkowymi kilogramami, co tylko utrudnia aktywność. W efekcie, gdy wybieram się w końcu w góry, odczuwam kompletny brak kondycji. Dużo szybciej się męczę, muszę robić dodatkowe przerwy w wędrówce i generalnie pokonuję mniejsze dystanse niż jeszcze kilka lat temu. Wychodzi na to, że każdy kolejny rok muszę zacząć traktować, jako ciężar dodany. Jeśli szybko się za siebie nie wezmę, to za kilka lat będę się poruszał jak emeryt.

Wraz z wiekiem spadła mi też odporność na alkohol. Okazuje się, że nie mogę już nie tylko imprezować do białego świtu, bo po prostu zasypiam na siedząco lub stojąco. Nawet po relatywnie niewielkich dawkach alkoholu czuję się kolejnego dnia bardzo źle. Kiedyś było z tym dużo lepiej. To kolejny sygnał, że może warto w końcu przystopować i zabrać się za siebie. Pytanie tylko czy będzie mi się chciało. Na razie chwilę sobie odpocznę.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *