Susza

susza

Można się było tego spodziewać, że globalne ocieplenie nas dopadnie. W końcu od dawna większość naukowców ostrzegała, że lada chwila będziemy borykać się z jego skutkami. Negujących to zjawisko ludzi było i ciągle jest bardzo dużo, ale ich szeregi topnieją, tak jak topnieją lody Grenlandii, Antarktyki czy alpejskich lodowców. A najlepszym i najdobitniejszym argumentem pokazującym, że jako gatunek mamy przechlapane jest to, co dzieje się za oknem. W naszym kraju panuje susza. To niezaprzeczalny fakt, któremu nie da się zaprzeczyć, gdy słyszymy, że kolejne miejscowości pozostają bez wody, a w lasach jest tak sucho, że byle iskra może doprowadzić do tragedii. Do tego dochodzą doniesienia o burzach pyłowych, czy też piaskowych na terenie Wielkopolski. To są wydarzenia, którym nie da się zaprzeczyć i zbyć machnięciem ręki czy wzruszeniem ramion.

susza

Oczywiście mam pełną świadomość, że globalne ocieplenie nie spowoduje, że zmienimy nagle nasze zwyczaje. To znaczy dalej wygodniej będzie nam jeździć do pracy klimatyzowanym samochodem, niż zatłoczonym tramwajem czy autobusem. Również jazda rowerem w czasie tropikalnego upału nie jest specjalną przyjemnością. Niemniej również w sferze transportu czekają nas niedługo poważne zmiany. Do tego musimy zacząć dbać o nasze otoczenie, bo inaczej utoniemy w plastiku i innych odpadach. Nie przeczę, że nowe zasady segregacji śmieci są skomplikowane, ale jeśli chcemy żeby za 30 lat dookoła coś jeszcze było, a nie wyglądało jak w Wall-E, to musimy się wziąć do roboty.

Przyznaję, że sam mam z tym problemy. Szczególnie, gdy wynosząc posegregowane worki napotykam operatorów śmieciarki, którzy zabierają mi to wszystko i wrzucają do jednego bębna. Co więcej, nie takiego, gdzie maja osobne przegrody na różne śmieci, tylko takiego zbiorczego. Cały mój wysiłek idzie na marne, nauka jaką wyciągam brzmi „nie warto” i dalej zasilam globalne ocieplenie. Żeby ten system zaczął właściwie działać, musimy przestrzegać go na każdym etapie. Mam wrażenie, że to nam się nigdy nie uda, a przynajmniej nie dość szybko, by zapobiec tragedii. Ale może jestem tylko nadmiernym pesymistą?

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *