Czas wolny- 4 lutego 2019

Sztuka przetrwania

Stefan

Mam wśród znajomych wielu miłośników sztuki przetrwania. Spędzają mnóstwo czasu przygotowując się do różnorodnych wypraw i kolejnych zapraw, w czasie których spędzają czas w bagnach, moczarach, gęstych lasach i innych mało dostępnych i nieprzyjemnych miejscach. Śpią na gołej ziemi, smarują ludowymi specyfikami na komary i jedzą rzeczy, na których widok większości z nas robi się słabo. Okazuje się, że miłośników takich ekstremalnych wrażeń jest całkiem sporo i potrafią wyczyniać niesamowite rzeczy. Wyprawa za krąg podbiegunowy czy wielotygodniowe marsze przez syberyjską tajgę, to dla nich bułka z masłem. Mnie otrząsa już na samą myśl o ilości komarów, z jaką przychodzi im się zmierzyć. A przecież to nie jedyne przeszkody na drodze do osiągnięcia celu.

sztuka przetrwania

Podczas swych wędrówek z dala od cywilizacji są zdani tylko na siebie. Muszą nie tylko zorganizować sobie prowiant, ale też przedrzeć się przez miejsca, gdzie nie można liczyć na wytyczone i utrzymane szlaki turystyczne. Gęste krzaki, przez które trzeba się przerąbać, potoki czy nawet całe rzeki, przez które trzeba się przeprawić, a także dzika i nie zawsze przyjazna zwierzyna, z którą trzeba się zmierzyć, wydają się ich nie odstraszać. Pół biedy, jak z takich wyjazdów powracają z otarciami, drobnymi ranami czy nawet złamaniami. Gorzej, gdy z jakiejś egzotycznej wyprawy przywloką równie egzotyczna chorobę, którą podzielą się z krewnymi i znajomymi.

Oczywiście trochę tu demonizuję, bo tysiące ludzie codziennie sprawdza w ten sposób granice swoich możliwości, testując wytrzymałość i determinację. Jeżeli tylko nie zagrażają innym, to może niech dalej biegają po lasach.

survivalsztuka przetrwania

Stefan • 4 lutego 2019


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *