W trampkach na Kasprowy

Zimowy widok z Kasprowego Wierchu

W mediach było ostatnio głośno o zimowej próbie zdobycia Kasprowego Wierchu. Wydawać by się mogło, że szczyt, na który można wjechać kolejką, nie powinien stanowić problemu dla turystów. Niestety, nie każdy pomyśli zanim wybierze się w wyższe partie polskich gór. Tak było w przypadku pewnej dziewczyny, która wraz z kolegami postanowiła zdobyć Kasprowy Wierch w półbutach i przewiewnych spodniach. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo trasa na ten szczyt to około trzech godzin marszu. Tyle, że latem i przy pięknej pogodzie.

Zimowy widok z Kasprowego Wierchu

Tymczasem w ostatnich tygodniach na szczytach gór, zwłaszcza powyżej linii osłaniającego przed wiatrem lasu, panowały naprawdę trudne warunki. Nie dość, że temperatura spadła poniżej dwudziestu kresek, to jeszcze pojawiał się wiatr, który dodatkowo wychładzał organizm i powodował, że odczuwalna temperatura była dużo niższa. W efekcie, wycieczkowiczka prawie zamarzła na prostym szlaku. Gdyby nie fakt, że odnaleźli ją bardziej doświadczeni turyści, mogłaby przypłacić tę wyprawę nawet życiem.

Zwłaszcza, że towarzyszący jej koledzy, zamiast zawrócić w porę, starali się osłonić ją od wiatru, ale nie wzywali pomocy. Dopiero nadejście innej grupy poprawiło sytuację dziewczyny. Dostała koc termiczny, ciepłe napoje, a grupa wezwała na pomoc TOPR, który najpierw ogrzał dziewczynę, a potem sprowadził ją bezpiecznie na dół. Niestety, co roku w górach trafiają się takie okazy, które za nic mają trudne warunki i pchają się na szlak bez przygotowania i rozeznania. Dobrze, że tym razem obyło się bez tragedii, ale przecież mogło być różnie. Pamiętajcie, że z górami nie ma żartów. Zwłaszcza w zimie.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *