Wakacje

Zaczęły się wakacje. Jak co roku ludzie wpadają w amok i szykują się na wyjazdy. Zakodowanie w naszych umysłach faktu, że musimy wypoczywać tylko w ciągu dwóch miesięcy w roku, to nieusuwalny efekt tradycyjnej szkoły w modelu pruskim. Wtłoczono nam do głowy, a korporacyjny ład dołożył też swoje, że jeśli urlop, to tylko w lipcu lub sierpniu. Zapominamy, że istnieje wiele kierunków, gdzie pogoda, o ile zależy nam na cieple i słońcu, panuje przez cały rok, albo w terminach zgoła odmiennych. Są miejsca, gdzie w lipcu i sierpniu natkniemy się raczej na ulewne deszcze i zimne wiatry, niż piękne słońce i ciepłe morze.

wakacje

Oczywiście nie ma nic złego w udawaniu się na wypoczynek w lipcu lub sierpniu. Pech chce, że wtedy ceny są najwyższe i jeśli nie należymy do ludzi, którzy uwielbiają polować na specjalne okazje, to musimy się liczyć z poważnym uszczupleniem portfela. Do tego w najpopularniejszych kurortach i miastach jest po prostu straszliwie tłoczno. Zdecydowanie lepiej wybrać się tam po szczycie sezonu, gdy jest nie tylko taniej, ale i zdecydowanie luźniej. Są też kierunki, takie jak Egipt czy Tunezja, gdzie latem jest po prostu zdecydowanie za gorąco. Temperatury przekraczające 40 stopni w cieniu nie są niczym niezwykłym, a nasze organizmy nie są do nich dostosowane.

Zawsze można się też wybrać nad rodzimy Bałtyk. Niestety, nasze morze jest raczej chłodne, a znalezienie odludnego kawałka plaży graniczy z cudem. Do tego jesteśmy skazani na pstrokatą jarmarczność w aromacie starego oleju. Nie jest to wymarzony wypoczynek dla każdego. Do tego, co roku są tam straszliwe tłumy, a lokalni mieszkańcy próbują zarobić na wszystkim.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *