Wpadka czy sukces?

wpadka volvo

Wpadka Volvo to określenie, które na stałe zagościło w branży motoryzacyjnej. Paradoksalnie, zostało synonimem sytuacji, w której fatalne zdarzenie stało się katalizatorem pozytywnych zmian i działań. Słynna wpadka Volvo wydarzyła się podczas pokazu możliwości systemów bezpieczeństwa nowego modelu S60. Zdalnie sterowany samochód, w którym zasiadały manekiny, miał się automatycznie zatrzymać przed ciężarówką. Niestety systemy nie zadziałały i auto wbiło się w tył pojazdu. Firma wyciągnęła wnioski z tego fiaska. Zresztą sam fakt, że demonstracja odbywała się na długo przed premierą, a także w warunkach ściśle kontrolowanych, pokazuje, że brano pod uwagę nieprzewidywalność życia.

wpadka volvo

Rozwaga przede wszystkim!

Wnioski wyciągnięto błyskawicznie i przeprowadzono wnikliwą analizę wszystkich systemów bezpieczeństwa. W rezultacie wpadka Volvo spowodowała, że w finalnej wersji samochodu podobna usterka nie ma prawa się wydarzyć. Chyba że klienci sami zaczną dłubać w ustawieniach bezpieczeństwa samochodu. Taka sytuacja miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie w jednym z półautonomicznych samochodów szwedzkiej marki zmniejszono czułość radaru. W efekcie auto potrąciło nocą rowerzystę. Gdyby czujniki pozostawały w ustawieniach fabrycznych, do takiego zdarzenia by nie doszło.

Volvo od zawsze stawiało na bezpieczeństwo użytkowników dróg. I to zarówno tych, którzy siedzą za kierownicą, jak i tych, którzy poruszają się pieszo. Dlatego wpadka Volvo była okazją do ulepszenia stosowanych rozwiązań i przełożyła się na zwiększenie bezpieczeństwa. Można powiedzieć, że każdemu producentowi samochodów można życzyć takich wpadek.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *