Technologia- 26 kwietnia 2018

Wywoływanie zdjęć dawniej i dziś

Brinks

Fotografia to dzisiaj produkt codziennego użytku. Fotografujemy wszystko i wszystkich, wysyłamy zdjęcia za pomocą maila, wrzucamy je do mediów społecznościowych i przechowujemy na twardych dyskach komputerów.

Tymczasem jeszcze 20-30 lat temu sam proces wywoływania zdjęć trwał kilka godzin, a 120 lat temu cykl naświetlania, który obecnie zajmuje ułamek sekundy – nawet kilka dni! Rozwój technologii sprawił, że nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia bez pamiątkowej fotografii czy kolejnego “selfie”.

Od malarstwa do fotografii

O tym, że ludzie zawsze chcieli zapisywać najważniejsze dla siebie wydarzenia, czy obrazować jakoś rzeczywistość, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Wszak już pierwsze obrazki na ścianach jaskiń dowodzą, że uwiecznianie codziennych scen czy wizerunków ludzi było ważnym elementem codziennego życia. Malarze, którzy na płótnie za pomocą farby malowali portrety, musieli wykazywać się nie lada cierpliwością i kunsztem.

Pierwsze zdjęcia także były sporym wyzwaniem.
Fotografia jest dosyć młodą dziedziną sztuki i profesji. Pierwsze zdjęcie wykonał pod koniec XIX wieku Francuz Joseph Nicephore Niepce. Utrwalił on na szklanej płytce widok dachu z okna stodoły. Zdjęcie naświetlało się przez osiem godzin, dlatego jest niewyraźne, rozmazane. Podczas jego produkcji na krajobrazie przesuwały się cienie i zmieniało się oświetlenie kadru, jednak wprawne oko może wypatrzyć na nim gołębnik oraz drzewo, które podobno jest gruszą. Trudno mówić o tym, że zdjęcie to jest dziełem sztuki, ale na pewno udowodniło, że można zapisywać obraz na materiale, który reaguje na światło.

Był to bardzo ważny, pierwszy przede wszystkim krok, by rozwijać techniki robienia zdjęć. Z roku na rok proces naświetlania skracano i ułatwiano, ale jeszcze rodzice współczesnych trzydziestolatków pamiętają, jak wyglądał przebieg wywoływania fotografii. Potrzebne było zaciemnione pomieszczenie, odpowiednia lampa z filtrem, kliszę zanurzało się w specjalnych, podgrzanych do 40 stopni Celsjusza odczynnikach, a później wieszało do suszenia. Można było to robić w warunkach domowych, ale technika wymagała dużej wiedzy i wprawy. Wywoływanie zdjęć w zakładach fotograficznych bywało kosztowne, a nigdy nie było pewności, czy jakieś zdjęcia dostarczone na kliszy będą w ogóle nadawały się do włożenia do albumu.

Z wakacji przywoziło się ich zaledwie kilka i trzeba było czekać, zanim otrzymało się upragnione pamiątki. Dzisiaj z aparatów analogowych i kliszy korzystają nieliczni, zwykle artyści, którzy mają olbrzymi sentyment do tradycyjnych narzędzi do fotografowania. Pojawiły się nowe materiały i coraz to nowocześniejsze aparaty fotograficzne.

Wprowadzenie aparatu cyfrowego, który jest obecnie w każdym telefonie, pozwoliło każdemu na robienie setek zdjęć dziennie i natychmiastowy ich podgląd na ekranie. I tak właśnie najczęściej przeglądamy zdjęcia: na ekranie komórki czy komputera.

Wywoływanie zdjęć dawniej i dziś

Zdjęcia w komputerze czy na papierze?

Wydawać by się mogło, że papierowe zdjęcia mogą odejść w niepamięć, a jednak wciąż nie brakuje zwolenników tradycyjnych fotografii, rodzinnych albumów, czy ramek wiszących na ścianie. Najtrudniej osobom starszym pogodzić się z faktem, że nie mogą wkładać zdjęć do albumów z dużymi, grubymi, czarnymi kartonikami.

Ale oglądanie zdjęć przy herbatce wciąż jest możliwe! Albumy co prawda zmieniły swoją formę i bardziej przypominają profesjonalnie drukowane książki, w których oprócz zdjęć dodać można dedykacje, komentarze, daty, ciekawe kolaże i dekoracje poszczególnych stronic.

Co ważne, dzięki nowoczesnej obróbce cyfrowej nawet stare, często zniszczone czy wyblakłe zdjęcia mogą zyskać nowy blask i trafić do książki fotograficznej.

Fotogadżety i książki z fotografiami

Współczesne fotografie zmieniły więc już swoje miejsce. Jeśli nie chcemy oglądać ich tylko na ekranie komputera, możemy je “wywołać”, a dokładniej rzecz ujmując, drukować. Do przeniesienia cyfrowego zdjęcia na papier wystarczy bowiem drukarka i papier. Nie sprawdza się jednak tradycyjna drukarka domowa, która zwykle ma słabsze parametry, niż taka przeznaczona do fotografii.

Kupowanie profesjonalnej drukarki z papierem na własny użytek często jednak wymaga sporych środków finansowych i przy niewielkich potrzebach jest to inwestycja nieopłacalna. Dlatego wciąż wykonywaniem odbitek zajmują się zakłady fotograficzne, przeniosły się one do świata wirtualnego, oferując usługi klientom z całego kraju.

Niezwykle popularne jest bowiem wywoływanie zdjęć przez internet, czyli przesyłanie plików do zakładu fotograficznego i odbiór we wskazanym punkcie lub przesyłką pocztową. Oczywiście zamówić w ten sposób można same odbitki o dowolnym kształcie, ale też fotoksiążki czy fotoprezenty. Prezentem z fotografią może być kubek, breloczek, poduszka, koszulka. Znakomitym sposobem na wyeksponowanie zdjęć są także kalendarze ścienne czy biurkowe. W ten sposób zdjęcia z wakacji czy portrety najbliższych mogą nam towarzyszyć codziennie, bez pośrednictwa ekranu komputera.

Co ważne, proces zamawiania zdjęć jest prosty, szybki i przede wszystkim niedrogi, dlatego fotografia, chociaż doskonała, jest dostępna dzisiaj dla każdego, niezależnie od jego umiejętności, wiedzy i talentu artystycznego.

Brinks • 26 kwietnia 2018


Previous Post

Next Post

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *