Zaskoczenie

Telefon stacjonarny na kartę, nie na korbke

Trzeba przyznać, że pomysłowość dostawców telekomunikacyjnych nie przestaje mnie zaskakiwać. Z jednej strony oferują nam coraz to lepsze telefony, z drugiej coraz bogatsze usługi. Jednak w tej pogoni za coraz lepszymi rozwiązaniami zdają się zapominać o pewnej grupie klientów, która nie oczekuje wodotrysków, a raczej prostoty i wygody korzystania z telefonu.

Telefon stacjonarny na kartę, nie na korbke

Temat telefonu stacjonarnego na kartę SIM zacząłem zgłębiać, gdy znajomy ujawnił mi, że poszukuje takiego urządzenia dla swojej niepełnosprawnej babci. To zrozumiałe, że starsze osoby, przyzwyczajone do dużych, tradycyjny aparatów mogą mieć problem z obsługą smartfonów, gdzie dotyk milimetr w bok od wyznaczonego obszaru, włącza inną usługę. A przecież dla nich wystarczająca jest opcja wystukania numeru i ewentualnie odbioru smsa. Niczego więcej im nie potrzeba. Czyli tak naprawdę przydaje się duża, łatwa do utrzymania słuchawka lub sama aparat, oraz duże przyciski, które ułatwiają wybieranie numerów. Niby nie ma w tym filozofii, ale znalezienie odpowiedniego aparatu może zająć dłuższą chwilę.

Prędzej czy później takie urządzenie udaje się znaleźć, choć przez pewien czas rynek wyraźnie ignorował potrzebę ich istnienia. Jednak rosnące grono starszych użytkowników telefonii zwróciło w końcu uwagę decydentów. Aparaty są dostępne w całkiem przystępnych cenach, a i operatorzy komórkowi opracowali specjalne abonamenty, które nie obejmują transferów danych czy wysyłki wiadomości multimedialnych. Tym sposobem telefonowi przywracana jest pierwotna funkcja. Cieszę się, że w zalewie technologicznych nowinek udało się wprowadzić takie rozwiązania. Na pewno ułatwiają one życie wielu osobom.

 

 

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *