Zima w lecie

Góry

Miałem się wybrać w góry. Niestety wakacyjna pogoda postanowiła wyciąć woltę i spłatać mi poważnego figla. Okazuje się, że wraz z poważnym ochłodzeniem w górach pojawiły się opady śniegu. I to nie byle jakie, ale całkiem porządne, które skutecznie zniechęciły mnie do jakichkolwiek wysokogórskich aktywności. Trudno bowiem pchać się na Rysy czy Orlą Perć, gdy wszystko dookoła pokryte jest śniegiem i lodem. Oczywiście można to robić, ale trzeba mieć doświadczenie z wypraw w warunkach zimowych, a tego niestety mi brakuje. Nie chciałbym skończyć w kronice TOPR-u, jako kolejna nieodpowiedzialna ofiara gór.

Góry

Można się śmiać, że w erze globalnego ocieplenia, mamy opadu śniegu latem, ale warto pamiętać, że jest to zjawisko normalne. Do tego, podobne zaburzenia pogodowe podczas zmian klimatycznych są czymś normalnym i powinniśmy się do nich przyzwyczajać. Może się okazać, że za kilka lat będą tygodniową normą. Tymczasem jednak szlaki w wyższych partiach gór są śliskie, oblodzone i zaśnieżone. Pogoda nie zachęca zatem do wycieczek powyżej schronisk i plan zdobycia Rysów muszę przełożyć o kilka dni lub nawet tygodni.

Kolejnym etapem górskich wypraw będzie Orla Perć. Atak szczytowy planuję rozpocząć od schroniska w Dolinie Pięciu Stawów i uderzyć od strony przełęczy Zawrat. Jestem ciekaw, jak poradzę sobie na tej trudnej technicznie drodze. Szlak jest z pewnością trudny i wymaga dużego samozaparcia, ale liczę, że uda mi się pokonać jego większą część za jednym podejściem. Na szczęście jest sporo dróg odejścia, które umożliwiają ewakuację w przypadku niepogody lub spadku kondycji. Teraz pozostaje tylko czekać na pogodę.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *